Aleatha

Pełna wersja: Czy gry komputerowe to "samo zuo"?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Chciałbym się dowiedzieć, czy także i Wy uważacie, że gry komputerowe ogólnie rzecz biorąc rujnują młodzieży życie i doprowadzają na skraje załamań.

Dla refleksji, artykuł z pewnego portalu. Niech to będzie przyczynek do dyskusji. Ale uwaga - przeczytajcie dokładnie, całość. Czekam na opinie.

Sorry, ale dla mnie ten artykuł trochę dziwny jest i słaby. Jak ktoś jest podatny na uzależnienia, to nie dziwota. Trzeba umieć rozdzielić świat rzeczywisty i wirtualny. Gry łączą a nie dzielą, gry potrafią uczyć. Polecam ten materiał, broni dobrze gier i podaje argumenty.

Ja się z nim zgadzam. Z resztą, jego argumenty to także moje, od wielu lat. Robię, co mogę, aby edukować ludzi w kwestii gier komputerowych. Ale o tym później. Nie chcę, żeby ten wątek, tak jak większość, zamienił się w kolejną naszą rozmowę, choć nie mam nic przeciwko rozmowie z Tobą Big Grin Mamy na forum jeszcze co najmniej dwóch zapalonych graczy i wypadałoby, żeby zabrali głos w dyskusji, a nie tylko przeglądali stronę główną.

Artykuł rzekomej Eweliny jest dla mnie jawną manipulacją i opiera się na argumentach wyssanych z palca. To coś jak egzorcyzmy kogoś tam, gdzieś tam. W ogóle, to współczuć osobom, które w taki sposób gry odbierają, które tracą się w nich i nie widzą już świata poza nimi. A przyczepienie się do RPG-ów, zaś w szczególności do legendarnych Icewind Dale i Baldur's Gate, to potwarz, kpina i chamstwo (delikatnie rzecz ujmując). Te gry to elektroniczne książki przygodowe z elementami walki, czasami ciężkiej, trudnej, ale to przede wszystkim fabuła pcha je naprzód.

Poniżej kolejny artykuł z w/w portalu. Tym razem głos krytyczny do artykułu o "biednej Ewelinie".


RPG

Ten artykuł o "biednej Ewelinie" to jawna kpina i śmierdzi mi prowokacją, nędzną zresztą Smile


Cytat:Niestety, norma Frondowa głosi, iż podstawową cecha ludzką jest grzeszność, bezradność wobec Zła, niezdolność do dokonania wyboru, którą to niezdolność należy zastąpić ustawowym zakazem, cenzurą i prohibicją wprowadzoną przez Doskonałych.
Fakt, ale wiesz co mnie pociesza? Że Frondę czytają głównie ludzie świadomi. Świadomi siebie, otaczającego ich świata, nieoderwani od rzeczywistości. I oni podejmują polemikę w przypadkach, gdy treść odbiega od zdrowego rozsądku. Uważam, że wojny światopoglądowe powinniśmy rzucić w kąt i walczyć umysłem, zdrowym rozsądkiem Smile Wtedy żyłoby się nam spokojniej.

Sam, od czasu do czasu, zaglądam na Frondę. Czasami mają coś, na czym warto oko zawiesić. W tym przypadku, można spuścić na całość zasłonę milczenia. Cieszy mnie fakt, że ktoś z ludzi związanych z portalem podjął dyskusję w tym temacie. Świadczy to o tym, że tam też są ludzie rozumni Laugh

Wracając do tematu, sam jestem dzieckiem wyuczonym języka angielskiego na grach komputerowych. Heroes 3, Age of Empires i wszystkie inne, nietłumaczone na język polski gry pomogły mi osiągnąć poziom zdecydowanie wyższy, niż wszyscy moi znajomi razem wzięci. Co więcej, gry nauczyły mnie przewidywania konsekwencji. Kiedyś byłem bardzo beztroski. Kilkaset napiętych sytuacji w grach doprowadziło do tego, że zacząłem planować ruchy, ćwiczyć strategię, uczyć się innych. Tego nic nam nie zastąpi Happy
Hmmm....teraz to slyszy sie nieraz w telewizji, ze nastolatek zabil matke bo zabronila mu grac w jego ulubiona strzelanke zpowodu slabych ocen...Matka najzwyczjniej swiecie robila synowi kolacje a on poprostu ja zabil, po czym sam zadzwonil na policje i opisal jak zabil...Gra nie jes dokonca zla, ale jesli chodzi o mlodziez, ktora nie jest kontrolowana prze wlasnych rodzicow i przesiaduja za dlugo na kompie po pewnym czasie nie odrozniaja swiata rzeszywistego od fikcji...powino sie zwracac uwage na gre, ktora dziecko gra zeby mlody umysl nie byl odrazu skazany na strzelanke w ktorej wyciaga noz czy pistolet i celuje nim w wirtulalnego czlowieka po czym odpada mu glowa czy noga, a krew tryska zniego wszedzie...Dzisiejsze gry zawieraja dluzo przemocy, a ich grafika mowi sama za siebie, wtglad tak jak wszysko dzialo sie w rzeczywistosci...